Annabelle Cohen
Przyszła na świat siedemnaście wiosen temu w Tel Avivie, a rok później przeprowadziła się wraz z rodzicami do deszczowego Londynu. Cztery lata później została sierotą, i trafiła do pierwszego sierocińca. Nie musiała czekać długo, jakaś rodzina zlitowała się nad nią, wzięła pod swój dach, jednakże Annabelle nie była już tą samą dziewczynką co kiedyś. Z aniołka stała się istnym diabłem, i szybko wróciła w progi sierocińca. Do Anges Redbair trafiła w wieku trzynastu lat, i pozostaje tutaj aż do dziś. Od czasu wypadku, oraz śmierci obojga rodziców, boryka się z depresją, oraz bezsennością. Popada łatwo w nałogi, szybko traci cierpliwość, i szybko wpada w złość. Pisze, rysuje, czyta, snuje się po korytarzach sierocińca. W nocy ogląda bajki, w deszczowe dni wychodzi na spacery, i specjalnie wchodzi w kałużę, śmiejąc się przy tym niczym pięcioletnie dziecko. Zamieszkuje w pokoju 39, gdzie panuje artystyczny nieład. Jak na razie nie ma przy niej drugiej połówki, za to jest małe coś noszone pod sercem już trzeci miesiąc.