środa, 25 czerwca 2014

What’s his natural hair color?



Sebastian Banewood
15 lipca 1998
Mieszka pod 40-stką
W ½ Japończyk, w  ½ Brytyjczyk
Hikaru & Shinobu
~*~

Przeżył wypadek samochodowy, w którym zginęli jego rodzice i siostra bliźniaczka.
W szpitalu spędził cztery miesiące, trzy w śpiączce i jeden dochodząc do siebie.


Nie pamięta nic sprzed wypadku.
Zaczyna od nowa.
Czystą kartą.



| W sierocińcu od początku lipca | Heterochromia | Tatuaże | Załatw mu słodycze, a zrobi dla Ciebie wszystko | Wygadany | Czasem wredny, czasem miły; zależy | Wieczne zimne dłonie i czubek nosa | Obeznany w kuchni; przy nim głodny nie będziesz | Ciekawski | Ludzki paradoks | Odrobinę przesądny |  Moje książki są więcej warte niż moje życie | Na nadgarstkach bransoletki i nie tylko | Blizny, których nie pamięta, ale nadal kolekcjonuje | Podobny do ojca, po matce odziedziczył tylko talenty | Nogi jak patyki, brzuszek jak pączuszek | Blada skóra i różowiutkie usta | Kanapowiec | Dużo czyta | Kleptoman, zabiera bluzy i swetry (i koszulki z superbohaterami) | Dużo za duże swetry w szafie | Winyle na strychu, zaraz obok gramofonu i polaroida. Nie dotykaj, chyba, ze masz już zamówioną trumnę | W oczekiwaniu na nowe odcinki seriali | Cycki są fajne, ale wolę facetów | Płynnie mówi po japońsku i angielsku, francuski też dobrze mu idzie |  Kinomaniak | Manga i anime | Mało sypia | Herbata jest najlepsza | Jego włosy miały już każdy kolor | Gra na gitarze i perkusji, z pianinem też się przyjaźni | Shinigami | Nerwowy | Czasem pięciolatek, czasem czterdziestolatek, czasem po prostu nie żyje | Komórka dzwoni, nie zna ich |











X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X X

~*~
Cześć :)
Wracam tu z nową postacią,która w sumie jest ściepką tych starych...
Wątki wolę krótsze.
Powiązania każde, im bardziej pokręcone, tym lepiej!
Na gifach Michael Clifford :)
W 'X' zdjęcia i gify :)

114 komentarzy:

  1. [Witam :) Sebastian to trochę bratnia dusza mojego Jima, wyobrażam sobie ich razem, jak ten pierwszy próbuje nauczyć James'a, o co chodzi w anime i mangach, bo ten jest raczej ignorantem w takich sprawach.]

    Jim Wolfwitz

    OdpowiedzUsuń
  2. [ Jaki miły pan haha :D To ja na wątek zapraszam xD]

    Roxanne

    OdpowiedzUsuń
  3. [Mi to obojętne, ale chyba musimy założyć, że się znają? Ja bym w ramach urozmaicenia wątku zaproponowała, że może dawno, dawno temu, Jim podobał się Sebastianowi, skoro on facetów woli, ale że on raczej antyspołeczne stworzenie jest, to Sebastian się zniechęcił i kontakt się urwał. Teraz na siebie wpadną i tak jakoś wyjdzie, że Jim z tą mangą wypali.
    Co Ty na to? ;) ]

    Jim

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. [ Ja bym poszła coś w kierunku tatuażu, bo to i Sebastiana i Rox łączy ze sobą :D Ale najpierw muszę się spytać jaka relacja ma być pomiędzy nimi? xD]

    Roxanne

    OdpowiedzUsuń
  7. [Jim'owi raczej się przykro nie zrobi, jak Sebastian będzie go unikał, ale myślę, że z braku laku się odezwie, bo czasem mu samotność doskwiera jednak ;)
    Startujemy?]

    Jim

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  9. [Cześć i czołem...! :)]

    Trinny

    OdpowiedzUsuń
  10. [hehe, raczej raven taki popierdolony idiota. ^^
    No nic, chcesz wątka?]

    OdpowiedzUsuń
  11. [A który konkretnie masz na myśli? *.*]

    Trinny

    OdpowiedzUsuń
  12. [Właśnie myślałam, żeby już się znali od razu i na przykład wątek w salonie tatuażu, kiedy się wybiorą razem. Mogą w sumie zrobić takie same tatuaże, tym bardziej, że Rox ma cały rękaw na jednej ręce :D Może coś takiego? xD]

    Roxanne

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. [ Zarzuciłam pomysłem, to możesz zacząć? xD]

    Roxanne

    OdpowiedzUsuń
  15. [Toż to mówię, ze zjeb i idiota XD
    Niech Sebastian nauczy Ravena gotować. .-.]

    Lawrence.

    OdpowiedzUsuń
  16. [ A dzięki, dzięki :D Twój pan też fajny ^^
    Pomysł jak najbardziej może być, tylko wyproszę może zaczęcie? ;> ]

    Ander

    OdpowiedzUsuń
  17. Raven w tej chwili przeklinał się za sam pomysł. Co go podkusiło, żeby poprosić kogokolwiek, by nauczył go gotować? Cóż, przynajmniej wydało się, że gotowanie jego ukrytym talentem nie jest.
    - No wiesz, nie krzycz na mnie - zaprotestował z niezadowoleniem. - Ten cały omlet to jakiś placek, on wygląda, jakby w nim kurwa była mąka - prychnął. - I niby ile tego mam dać? - spytał, wymownie spoglądając na przyprawy, które trzymał w dłoniach.

    Lawrence.

    OdpowiedzUsuń
  18. [Wątek z Sebkiem? Zawsze. Tylko czy Sebek ma jakieś pomysły? C:]

    Ozie

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. - Może i nie. Nie wiem, nie znam się na tym, ale jak na mój gust, to te jajka proszą, by dodać do nich mąkę. Nie widzisz tego w ich zagubionych spojrzeniach - spytał, zezując to na Sebastiana, to na miskę z jajkami. Mimo to nie upierał się, siłą mąki nie dodał. Wsypał za to najpierw odrobinę pieprzu, potem dwa razy odrobinę soli. - O to chodziło? I wiesz, nie chcę babeczek. Pewnie i tak ich nie zjem.

    Lawrence.

    OdpowiedzUsuń
  24. Roxanne spojrzała na swój rękaw tatuaży, jeszcze nie do końca skończony. Na prawej ręce miała już kompletny, bo zawsze mówiła sobie, że jeden jej wystarczy. Ale tatuaże to było jej uzależnienie. No cóż, drugie, od razu po narkotykach. I było zupełnie jak z dragami – były wyjściem ze wszystkich problemów.
    - Chciałabym jakąś róże – stwierdziła patrząc na rękę w skupieniu. Wzruszyła ramionami i spojrzała na chłopaka. – Wiem, że to banalny wzór, ale zawsze mi się podobał. A jakoś nigdy go nie miałam ochoty robić. A tym masz coś dla siebie zaplanowanego?

    Roxanne

    OdpowiedzUsuń
  25. [Coś tam pamiętam :) W sumie przydałby się tej mojej Trisi ktoś do pieczenia ciastek :P]

    Trinny

    OdpowiedzUsuń
  26. [Wiem, że nie wypada i w ogóle, ale nie chce Ci się może zacząć? Bo serio nie wiem jak to ubrać w słowa :I]

    Ozie

    OdpowiedzUsuń
  27. [czeeść^^ wątek chętnie, jeśli znalazłby się jakiś pomysł :D]

    Simon.

    OdpowiedzUsuń
  28. [Chcem wątek, jak oba siedzą w mandze i anime to może by jakos na tym z początku oprzeć historię, hm? Bo to łatwe jest xd]
    T. Reynolds

    OdpowiedzUsuń
  29. [Oczywiście, że nie mam nic przeciwko temu. :D Chcę jakieś supcio powiązanie i wątek, proszęęęęęęęęęęęęęęęęęęę!
    PS Czy to nie aby pan z 5sos na gifach? :D]

    Charles

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  31. [Charles może być nim zafascynowany między innymi dlatego, że jest w połowie Japończykiem i umie gadać po japońsku, a Charles kocha wszystko co japońskie. Sebcio może to odbierać w ciut inny sposób, ale co do tego to jeszcze ustalimy wszystko. Kiedy będą mieć jakieś problemy, to będą się do siebie zwracać o rady, etc. :D A co do wątku, to nie wiem. Można zacząć od czegoś zwykłego typu kłótnia o to, że Sebastian wziął bez pytania koszulkę Charlesa z Kapitanem Ameryką.]

    Charles

    OdpowiedzUsuń
  32. [ten aparat tam gdzieś będzie leżał i on go narysuje? :D i mogę z góry prosić o zaczęcie?]

    Simon

    OdpowiedzUsuń
  33. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie usłyszał tego, co chłopak do siebie powiedział. Poże to dobrze, bo strzeliłby spektakularnego focha, gdyby było inaczej. - Oho, to znaczy, że jest dla mnie jeszcze nadzieja i wcale nie nie jestem tak całkowicie do kitu - ucieszył się. - Nie zjem. Nie lubię jeść. to niefajne - mruknął.

    Lawrence.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. [Spokojnie, ostatnio blogger ma taki problem, że nie zawsze wyświetla wszystkie komentarze.]

      Usuń
  38. - Nigdy nie miałem aspiracji na bycie człowiekiem. Lubię być krukiem. Łatwiej wtedy olewać ludzi. Bo kto mi zabroni siąść nagle po turecku i zacząć krakać, zamiast mówić? Nikt. A jak jest się człowiekiem, to jest się z automatu zobowiązanym do zahowania pewnych standardów - stwierdził. Cóż, pewnej logiki nie można było mu odmówić. - Może i się nie znam, to mi jednak nie przeszkadza w niejedzeniu - wzruszył ramionami, po czym, zgodnie z zaleceniem Sebastiana, zaczął miszać zawartość miski, starając się przy okazji nie rozlać całej na stół.

    Lawrence.

    OdpowiedzUsuń
  39. [Simon raczej nikogo nie zna, więc pewnie nawet nie będą się kojarzyć^^]

    Strych, szkicownik, ołówki, cisza, spokój... Każda z tych rzeczy poniekąd była czynnikiem, który gwarantował Simonowi w miarę dobrze spędzone popołudnie. Chłopak ze względu na swoją dość męczącą fobię unikał kontaktu z ludźmi jak tylko mógł, a w jego opinii strych był miejscem, do którego rzadko kto zaglądał. To właśnie tutaj stworzył swoją własną osobistą samotnie, w której oddzielał się grubym murem od otaczającej go rzeczywistości. Dzisiaj także zaraz po lekcjach wymknął się na poddasze, siadając na jednej z poduszek i obracając głowę, by znaleźć coś co w jakimś sensie natchnie go do kolejnej pracy. Z daleka jego wzrok zarejestrował stojący na zakurzonej szafce aparat, który pewnie jeden z tych mniej rozsądnych wychowanków placówki zostawił i na śmierć o nim zapomniał. Blondyn nie miał jednak najmniejszego zamiaru podchodzić i go dotykać, czy co gorsza sprawdzać co takiego kryje w sobie to urządzenie. Aczkolwiek postanowił przenieść ten sprzęt na kartkę papieru, ot tak, z braku lepszej roboty. Po chwili słychać już było tylko i wyłącznie zgrzytanie grafitu pocieranego o papier i odgłosy cichego skrobania rysika ołówka. Po kilku długich minutach spojrzał krytycznym spojrzeniem na skończony szkic: dokładnie w tym samym czasie, w którym znikąd usłyszał tuż nad uchem słowa, układające się w pytanie. - Nic - wychrypiał i pośpiesznie zamknął gruby notes. Simon podniósł się z podłogi, uciekając na drugi koniec strychu i tam z tej bezpiecznej odległości patrząc na intruza. - Co tu robisz? - zapytał, prawie że szepcząc. - Od dawna mnie obserwowałeś? - dodał ze strachem, który pojawiał się u niego przy każdej rozmowie z jakimkolwiek człowiekiem.

    Simon

    OdpowiedzUsuń
  40. - Nie mogłeś czytać gdzieś indziej? - zapytał, podchodząc dwa kroki do przodu. Mimo zapewnień wciąż czuł pewny niepokój i jeszcze większą nieufność. Smith od zawsze miał dość duże problemy z nawiązywaniem jakiegokolwiek kontaktu z drugim człowiekiem, a każda taka próba kończyła się u niego jeszcze większym atakiem fobii. Próbował z tym walczyć, aczkolwiek jego pozycja była z góry skazana na porażkę. - Jestem Simon - powiedział cicho, podnosząc spuszczoną głowę i patrząc na twarz nieznajomego chłopaka.

    Simon

    OdpowiedzUsuń
  41. Blondyn jedynie kiwnął głową, gdy stojący przed nim chłopak wyjawił mu swoje imię, po czym skrzyżował ręce na torsie, by tym samym jeszcze bardziej zamknąć się na otaczający go świat. Wszystko w osobie Simon'a Smith'a - począwszy od zachowania, mimiki i gestów, a skończywszy na słowach - aż krzyczało by do niego nie podchodzić. By zostawić go w spokoju i nie odzywać ani słowem. - Taaak, byłeś pierwszy - powiedział, przeciągając sylaby i nerwowo odwracając głowę w kierunku drzwi - To ja już pójdę - mruknął ledwo słyszalnym szeptem.

    Simon

    OdpowiedzUsuń
  42. [Obrażę się, bo na tablecie się strasznie pisze :/ Ale okej, spróbuję xd]
    W związku z tym, że cholernie nie lubię siedzieć bezczynnie, a tego dnia nieuchronnie mnie to czekało, zważywszy na cudowną angielską pogodę - chmury, deszcz i wiatr, postanowiłem chwycić za moją ukochaną deskorolkę i zrobić sobie mała przejażdżkę po budynku sierocińca. Zasadniczo miałem gdzieś to, że komuś to się może nie spodobać lub że mogę zrobić komuś krzywdę. Albo sobie. Lubię ryzyko, więc to tylko dodatkowa pożywka dla moich chorych pomysłów.
    Jeździłem więc tak po bidulu i a to przeskoczyłem nad kimś, a to skleiłem pięknego grinda na barierce przy schodach... Kogoś jeszcze ściąłem deską, a inny dostał po plecach, kiedy skakałem nad schodami. Wrodzona złośliwość śmiała się w głos.
    Jednak w końcu musiałem się zatrzymać i w pięknym stylu zrobiłem to, lądując na jakimś chłopaku. Koleś nie przypominał Wookiego, a co za tym idzie nieźle bolało. W pierwszej chwili chciałem zabrać Estea i się stamtąd usunąć, ale widząc co poszkodowany ściska w ramionach, nie mogłem. Szósty tom czarnej edycji Death Note. Rzecz, którą żądni mangi otaku gwizdnęli mi sprzed nosa. Przybrałem zatem anielski wyraz twarzy i pomogłem chłopakowi wstać.
    - Zrobię dla ciebie wszystko, tylko proszę, daj chociaż potrzymać - wręcz wyskamlałem, nie licząc jednak na przychylne rozpatrzenie moich błagań.

    OdpowiedzUsuń
  43. - Dlaczego mam tu zostać? - zapytał, patrząc na niego szeroko otwartymi oczami, z wyrazem szczerego zdziwienia na twarzy. Simon przecież doskonale wiedział, że strych jest miejscem, w którym mogą przebywać całe grupki wychowanków placówki, jednak on preferował tylko i wyłącznie swoje własne towarzystwo. Nie rozumiał dlaczego dopiero co poznany Sebastian chciał, by nie uciekał i został wraz z nim na ciemny i oddalonym od zgiełku poddaszu. - Wiem, że wspólny, ale już skończyłem. Rysowałem tylko ten aparat - powiedział, wskazując gestem na stojący na szafie polaroid.

    Simon

    OdpowiedzUsuń
  44. [Dobry ^^ Niestety nie mogłam wpaść ani na żaden wątek, ani na powiązanie. Chyba że gdzieś w tym sierocińcu jest pianino, w takim wypadku Sebastian mógłby po prostu na nim grać, a Phil zatrzymałby się żeby posłuchać i ten pierwszy w jakiś sposób by go zagadał. No chyba że masz lepszy pomysł, u mnie z nimi czasem naprawdę ciężko.]
    Phil

    OdpowiedzUsuń
  45. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  46. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  47. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  48. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  50. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  51. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  52. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  53. [Podoba mi się ^^ Tylko Sebastian będzie musiał jakoś rozruszać Phila. Mogłbym Cię prosić o zaczęcie? Mam masę odpisów na głowie, z którymi powoli nie daję sobie rady i obawiam się, że tego początku szybko bym tu nie napisała :/]

    OdpowiedzUsuń
  54. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  55. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  56. [Chętnie. Masz jakiś pomysł?]

    OdpowiedzUsuń
  57. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  58. Gdyby zapytać Aidana o jego największą miłość to bez zastanowienia odpowiedziałby, że piłka nożna. I nie było to wcale kłamstwem. Odkąd tylko pamiętał grał w gałę, chodził na mecze, plakaty legend piłkarskich wisiały na ścianach.
    Miłość od pierwszego wejrzenia. Na pierwszym miejscu, no, chyba, że kogoś sobie kiedyś znajdzie. Ale na to akurat w najbliższym czasie wcale się nie zanosiło.
    Wyciągnął z pokoju swoją futbolówkę i poszedł sobie z nią coś porobić. A to pokopać, a to pokapkować, a to poćwiczyć jakieś nowe triki. Nie zauważył nawet tego, że ktoś go obserwuje.

    OdpowiedzUsuń
  59. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  60. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  61. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  62. [Uwielbiam takie barwne postacie ^^ Jak masz ochotę na wątek to zapraszam do mnie. Coś razem wymyślimy. :D]

    Alyssa Grey.

    OdpowiedzUsuń
  63. [Ty również masz plus za wizerunek. Uwielbia Michael'a. Hmm co może z nim mieć wspólnego Leo. Na razie nie mam pomysłu, ale jak będzie mi coś świtać to do ciebie zaglądnę. Jak ty też coś wymyślisz to zapraszam do mnie]
    Leo Davies

    OdpowiedzUsuń
  64. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  65. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  66. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  67. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  68. [Idę do ciebie z pomysłem. Jako, że Sebastian gra na instrumentach, a Leo raczej obecnie nie lubi muzyki. To może jakoś by się tak spotkali jak twoja postać by na czymś grała. A potem jakoś się stanie, że Leo wróci do kochania muzyki, albo nie.
    Wiem, że takie trochę dziwne i mało dopracowane]
    Leo Davies

    OdpowiedzUsuń
  69. [No hej Sebastianie ;) Kojarzę chyba częściowo postać z jednego z grupowców... no ale nic ;p
    Tak czy inaczej dotarłam tu po wąteczek i mam nadzieję, że na coś wpadniesz ^^
    Zaoraszam pod kartę!]

    Danielle Finnigan

    OdpowiedzUsuń
  70. [To ja też się grzecznie przywitam! :D Przez przypadek skomentowałam post o przeszłości Sebastiana *bycie roztrzepanym bardzo*, który swoją drogą strasznie mi się podobał *-* Czytałam 3 razy <3 No dobrze. Wpadłam w związku z pytaniem o wątek :D Może Sebastian miałby chęć zapoznać się trochę z Alem? :D
    Pozdrawiam :3]

    Alex.

    OdpowiedzUsuń
  71. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  72. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  73. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  74. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  75. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  76. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  77. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  78. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  79. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  80. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  81. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  82. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  83. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  84. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  85. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  86. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  87. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  88. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  89. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  90. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  91. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  92. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  93. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  94. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  95. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  96. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  97. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  98. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  99. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  100. [ Cześć :) Masz jakiś pomysł ? :D ]

    Amelia

    OdpowiedzUsuń
  101. [Z mila checia, jestem jak najbradziej za :D Moge nawet zaczac, ale wez jakis pomysl moze podrzuc czy cos :)]

    ~R. Sterling

    OdpowiedzUsuń
  102. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  103. Wybuchneła płaczem kładąc się na łóżku. Czemu ją wszyscy dręczyli ! Przecież ta im nic nie zrobiła ! opadła ciężko na poduszkę wylewając w nią łzy. I znów te cholerne napady.. Szybko sięgneła pod materac gdzie leżało stepione ostrze. - Sprzępione bardziej boli - mrukneła sama do siebie wodząc palcem po zaostrzonym krańcu ostrza. Uśmiechneła się delikatnie uspakajając się. Otarła łzy otworzyła drzwi i się rozejrzała. Po chwili biegiem skierowała się na strych. - Oby nikogo nie było - powiedziała sobie w myśli. podeszła za jakieś wysokie pudła oparła sie o nie. Podciągneła rękaw i patrzyła na lekko widoczne blizny - tyle ich jest - powiedziała cicho - ale będzie jeszcze więcej - dokończyła już w myślach. przyłożyła ostrze no skóry nacisneła mocno i wolno przekręcała rękę. Zdartą skóre po chwili wypełniła krew. Patrzyła na to płacząc. Nawet niewiedziała kiedy zaczeła szlochać.

    Amelia

    OdpowiedzUsuń
  104. Zalana łzami usłyszała szmer kroków, a później czyjś głos. Jakiegoś chłopaka. Ale ją to nie interesowało. Zapatrzona na własną zakrwawioną rękę cięła kolejną bliznę. Teraz tylko to ją interesowało. Ale jednak jego słowa do niej dotarły. - oczywiście że wszystko jest w porządku - powiedziała cicho a po policzku spłynęły jej łzy. Zła na siebie znów wbiła ostrze w skórę. Niezbyt gładko wchodziło więc jęknęła.

    Amelia

    OdpowiedzUsuń